Mindhunter, czyli podziel się tajemnicą

Znacie to uczucie, kiedy włączacie nowy serial i przebiega po Was zimny dreszcz poczucia winy? Ja wciąż tak mam. Zaczynam oglądać i trochę się na siebie wściekam, że mogłabym robić coś bardziej pożytecznego: rozwiązywać krzyżówki, robić na drutach lub uczyć się chińskiego. Ale cóż ja poradzę na to, że w życiu kręci mnie przede wszystkim…

Czytaj więcej

Dlaczego wciąż potrzebny nam feminizm?

Byłoby super, gdyby feminizm nie był nam potrzebny. Po świecie biegałyby wtedy różowe, puchate jednorożce, które jadłyby watę cukrową w barwach tęczy, a pozostałą część świata zamieszkiwałyby słodkie kotki, pandy lub zezowate oposy o śmiesznych imionach. Takiego świata nie ma i nigdy nie będzie. Dlatego potrzebujemy feminizmu! Potrzebujemy go do wielu prostych w istocie rzeczy spraw.

Czytaj więcej

Syndrom Kasandry, #MeToo i chęć skupienia uwagi

Co nam zostanie po #MeToo? Obserwuję sobie akcję #MeToo i ponieważ wszystko dzieje się w trakcie lektury doskonałych esejów Rebekki Solnit, to się wszystko tak pięknie składa, że aż żal o tym nie napisać. W swoich obserwacjach nie będę ani pierwsza, ani ostatnia, ale przyznam, że ta książka daje momentami doskonałe narzędzia do tego, aby…

Czytaj więcej

Jesteś pasztetem i bądź z tego dumna!

Jesteś pasztetem Ja jestem pasztetem. Ty też jesteś. I ty też. Każda z nas może zostać pasztetem. Co więcej nawet mężczyźni mogą być pasztetami. Przecież bycie pasztetem tkwi nie w nim samym, ale w oku patrzącego, który tak określa inną osobę. Pasztety są fajne. Bywają wegetariańskie lub mięsne. Bywają smaczne lub całkiem paskudne. Są wśród nas…

Czytaj więcej

Kwaśne jabłko z polskiego domu, czyli recenzja komiksu

Komiksowa przemoc domowa Ostatnio w moje ręce wpadł komiks „Kwaśne jabłko” Joanny Karpowicz i Jerzego Szyłaka, co nie zdarza się nazbyt często. Od czasów Thorgala i Szninkla raczej nie miałam komiksu w rękach. Zabawne jest to, że mój pierwszy blog wziął swoją nazwę od postaci z komiksu Rosińskiego i Van-Hamme’a, a tą postacią była Gwel….

Czytaj więcej

Komma Lika, czyli równość po szwedzku

Niepoliczalne obowiązki domowe Dostajecie szału, kiedy Wasz partner lub partnerka „pomagają Wam” w prowadzeniu domu? Macie wrażenie, że suma tych wszystkich drobnych czynności, które robią dom, jest niepoliczalna i umyka Wam ich ilość w natłoku codziennych zdarzeń? Chcecie sprawdzić, kto tak naprawdę poświęca czas obowiązkom domowym, a kto tylko mówi, że to robi? Dla kogo…

Czytaj więcej

PMS vol. 8, czyli Demakijaż, Federa, Dziewuchy, Frida i Kitty Tease

Już dawno nie było przeglądu wydarzeń, tekstów albo innych inspirujących materiałów, które pozwalają na szerzenie feministycznej propagandy. Rzecz trzeba nadrobić! Podrzucam najnowszy przegląd z cyklu Pasztetowy Miks Sieciowy: Po co nam demakijaż? „Demakijaż” to festiwal kina kobiet w Lublinie, w który zaangażowane są dziewczyny z Fundacji Homo Faber. Festiwal potrwa od 25 do 29 października…

Czytaj więcej

Mistyka kobiecego biznesu (oczywiście mało płatnego)

Niepotrzebnie odczytałam wiadomość od koleżanki. Ale zaciekawił mnie jej komentarz to odpaliłam i teraz sama siebie przeklinam. Miało być spokojne popołudnie. Lektura, kawa, spacer do lasu. A teraz wszystko czego pragnę to oczu kąpiel. Bo ja może zacznę tak: nie widzę w kobietach jakiejś specjalnej eteryczności, mistycyzmu oraz nie wierzę, że mają jakieś specjalne kosmiczne…

Czytaj więcej

    Dlaczego wciąż potrzebny nam feminizm?

    Byłoby super, gdyby feminizm nie był nam potrzebny. Po świecie biegałyby wtedy różowe, puchate jednorożce, które jadłyby watę cukrową w barwach tęczy, a pozostałą część świata zamieszkiwałyby słodkie kotki, pandy lub zezowate oposy o śmiesznych imionach. Takiego świata nie ma i nigdy nie będzie. Dlatego potrzebujemy feminizmu! Potrzebujemy go do wielu prostych w istocie rzeczy spraw.

    Czytaj więcej

    Syndrom Kasandry, #MeToo i chęć skupienia uwagi

    Co nam zostanie po #MeToo? Obserwuję sobie akcję #MeToo i ponieważ wszystko dzieje się w trakcie lektury doskonałych esejów Rebekki Solnit, to się wszystko tak pięknie składa, że aż żal o tym nie napisać. W swoich obserwacjach nie będę ani pierwsza, ani ostatnia, ale przyznam, że ta książka daje momentami doskonałe narzędzia do tego, aby…

    Czytaj więcej

    Jesteś pasztetem i bądź z tego dumna!

    Jesteś pasztetem Ja jestem pasztetem. Ty też jesteś. I ty też. Każda z nas może zostać pasztetem. Co więcej nawet mężczyźni mogą być pasztetami. Przecież bycie pasztetem tkwi nie w nim samym, ale w oku patrzącego, który tak określa inną osobę. Pasztety są fajne. Bywają wegetariańskie lub mięsne. Bywają smaczne lub całkiem paskudne. Są wśród nas…

    Czytaj więcej

    Kwaśne jabłko z polskiego domu, czyli recenzja komiksu

    Komiksowa przemoc domowa Ostatnio w moje ręce wpadł komiks „Kwaśne jabłko” Joanny Karpowicz i Jerzego Szyłaka, co nie zdarza się nazbyt często. Od czasów Thorgala i Szninkla raczej nie miałam komiksu w rękach. Zabawne jest to, że mój pierwszy blog wziął swoją nazwę od postaci z komiksu Rosińskiego i Van-Hamme’a, a tą postacią była Gwel….

    Czytaj więcej

    Komma Lika, czyli równość po szwedzku

    Niepoliczalne obowiązki domowe Dostajecie szału, kiedy Wasz partner lub partnerka „pomagają Wam” w prowadzeniu domu? Macie wrażenie, że suma tych wszystkich drobnych czynności, które robią dom, jest niepoliczalna i umyka Wam ich ilość w natłoku codziennych zdarzeń? Chcecie sprawdzić, kto tak naprawdę poświęca czas obowiązkom domowym, a kto tylko mówi, że to robi? Dla kogo…

    Czytaj więcej

    PMS vol. 8, czyli Demakijaż, Federa, Dziewuchy, Frida i Kitty Tease

    Już dawno nie było przeglądu wydarzeń, tekstów albo innych inspirujących materiałów, które pozwalają na szerzenie feministycznej propagandy. Rzecz trzeba nadrobić! Podrzucam najnowszy przegląd z cyklu Pasztetowy Miks Sieciowy: Po co nam demakijaż? „Demakijaż” to festiwal kina kobiet w Lublinie, w który zaangażowane są dziewczyny z Fundacji Homo Faber. Festiwal potrwa od 25 do 29 października…

    Czytaj więcej

    Mistyka kobiecego biznesu (oczywiście mało płatnego)

    Niepotrzebnie odczytałam wiadomość od koleżanki. Ale zaciekawił mnie jej komentarz to odpaliłam i teraz sama siebie przeklinam. Miało być spokojne popołudnie. Lektura, kawa, spacer do lasu. A teraz wszystko czego pragnę to oczu kąpiel. Bo ja może zacznę tak: nie widzę w kobietach jakiejś specjalnej eteryczności, mistycyzmu oraz nie wierzę, że mają jakieś specjalne kosmiczne…

    Czytaj więcej