Share week 2017

, ,

Share week to taka zabawa, w którą się bawią blogerki i blogerzy. Potem się liczy te lajki i niektórym jest miło, a innym jest smutno. Olewając jednak ten aspekt, uważam, że zawsze warto pisać o ciekawych blogach i dlatego od czasu do czasu uzupełniam listę polecanych przeze mnie blogów. Jak zwykle promuję kobiety i bez wahania wybierałam trzy kobiece blogi, na które zaglądam z przyjemnością.

  1. Kobieta Lemur, czyli lemur z pazurem. I to jakim! Bardzo lubię zaglądać, bo to świetny kawał pisarskiej roboty. Świetny blog dla tych, którzy szukają feministycznej analizy zjawisk społecznych, jak choćby ostatni spot MEN, ale i notatek o tym, jak trudno się czasem zebrać w garść i ogarnąć własne życie. To jest mi bardzo bliskie i bardzo kibicuję, czytam i obserwuję. Niechaj Lemury idą w świat!
  2. Zwykły Zeszyt – wyczuwam tutaj podróżniczą siostrę bliźniaczkę! Ja co prawda zwiedzanie tych okolic świata, które ją kręcą, mam jeszcze przed sobą, ale z wypiekami na twarzy czytam o Iranie. Zapewne jak się będę wybierać w taką podróż, to skorzystam z wielu szczegółowych porad autorki. Pod tym względem takie blogi rządzą! Poza tym to także feministka, wkurzona stereotypami, zirytowana niewiedzą. Z tej mieszanki powstają najlepsze blogi – to mówię ja, Ciocia Pasztet.
  3. Krystyna Bałakier, czyli kobieta, która nie chce zniknąć. Poznałam Krystynę na warsztatach makijażu francuskiego organizowanych przez wizaz-online.pl
    i nie dość, że była super sympatyczna i otwarta, to jeszcze pięknie mówiła o tym, że kobiety w jej wieku mają tendencję do znikania – do ubierania się coraz bardziej na szaro i w coraz większe worki – i że strasznie trudno namówić je do zmiany nastawienia do swojego wyglądu i stylu. Nie siedzę za bardzo w tematach związanych z modą, ale bardzo mnie boli ta szarość Polek, które się chowają w swoich ubraniach. Cieszę się, że blog Krystyny pokazuje, że może być inaczej, i że ona sama podpowiada im, jak to zmienić. Świetna robota!

 

Korekta: Artur Jachacy