Wpisy oznaczone tagiem: ciało

Tylko i aż tyle: mieć wybór

, , , , , , , , , , ,

Mieć wybór – rzecz bezcenna. Można się dzięki temu rano zastanawiać: włożyć spódnicę czy spodnie? Zrobić makijaż czy może lepiej dzisiaj sobie odpuścić? Zrobić się na ostrą dzidę, żeby poprawić sobie humor, czy raczej wskoczyć w nasz ulubiony ciuchowy zestaw – taki, w którym nam najwygodniej? Wybór – nigdy nie zrozumiem, jak można chcieć go…

czytaj

Bardzo Łatwe Pytanie

, , , , , ,

Ostatnio podżegała mnie do wydania opinii komentatorka mego bloga. Trudno mi tłumaczyć coś, co już wytłumaczyłam, ale ponieważ jestem ambitna to spróbuję z innej strony. Temat zawsze powraca i wydaje mi się, że jest niezatapialny. A nazywa się „ZGODA”. Czytelniczka zastanawia się czy pocałunki smakują tak samo dobrze po pytaniu: „Czy mogę Cię pocałować?” czy…

czytaj

Znacie akronim #duff?

, , , , ,

Niedobrze jest gdy człowiek ma zaskakująco dużo czasu, aby przeglądać zakamarki internetów. Kiedy ma dużo pracy, to wtedy spokojnie omija rafy albo wystające czubki lodowych gór. Tymczasem kiedy już zwabi go w swoje ramiona niewinna lodowa górka, to bum. Trafia na trailer amerykańskiego filmu dla nastolatek. I tak oto okazuje się, że istnieje coś takiego…

czytaj

Seksting, czyli zabawa tylko dla dziewcząt

, ,

Bardzo często zdarza się, że ludzie nie kumają istoty rzeczy. To znaczy mówią lub robią coś, co pozornie ma związek ze sprawą, ale tak naprawdę są bardzo daleko od jej jądra. Zdarzyło mi się raz w życiu przygotować lekcję o bezpieczeństwie w internecie dla licealistów. Bardzo dużo mnie nauczyły te zajęcia. Przede wszystkim tego, że…

czytaj

Blizny a strata czasu

, , , , ,

Myślę ostatnio dużo o tym, czy istnieje coś takiego, jak strata czasu. Zastanawiam się, czy potrafię ocenić, czy straciłam czas np. angażując się mniej lub bardziej w różnego typu relacje. Nie tylko miłosne, ale związane także z przyjaźniami. Ciekawi mnie na ile potrafię to ocenić, zważyć i zmierzyć, żeby być pewnym czy miał to sens.…

czytaj

Same sobie to robimy

, , , , ,

Wbrew obiegowym stereotypom, przyznam się, że jako feministka uwielbiam facetów. Podziwiam ich, obserwuję i cenię sobie ich spojrzenie na wiele spraw. Lubię ich towarzystwo i dobrze się w nim czuję. Bywają dla mnie inspiracją. Coby o nich nie mówić, pewne kwestie mają lepiej obcykane niż my, my kobiety. Niż ja. Kiedy spotykam się z mężczyzną,…

czytaj

Spokój, cisza, palma!

, , , , , , , , , ,

Ostatnio olewam. Olewactwo stało się moja prywatną religią. Olewam wiadomości. Nie czytam gazet. Nie słucham Wałęsy, Niesiołowskiego i Palikota. Nie chcę po raz kolejny czytać rzeczy dla mnie oczywistych na kolejnych blogach, pisanych w słusznej sprawie, ale to i tak niczego nie zmienia. Olewam współobywatelki i współobywateli, byleby świeciło słońce, nogi były sprawne i nic…

czytaj