Wpisy oznaczone tagiem: książki

Recenzja „Feminizm jest sexy”

, , , , , , ,

Długo się gryzłam sama ze sobą w kwestii tej książki. Nie wiem, czy mi się podoba, bo jak to mawia moja koleżanka, zdecydowanie nie jestem w targecie. Nie czuję, żeby ktoś musiał mi udowadniać, że feminizm jest seksowny, ale obserwując poziom dyskusji na temat feminizmu w Internecie, należy się zastanowić, czy przypadkiem nie potrzebujemy takich…

czytaj

PMS vol. 5, czyli przede wszystkim polecam dobro z Internetów!

, , , , , , , ,

Nadszedł czas na kolejne perełki z sieci, które wyławiam dla Was niczym ta japońska poławiaczka pereł. Zawód tyle co romantyczny, co straszliwie niebezpieczny. Wolę jednak poławiać w odmętach internetu. Dziś będzie jakoś tak książkowo, bo i o książkach i newsletterach, a także o tym, jak nie czytać na siłę, bo lepiej mniej a dobrze, niż…

czytaj

Pięć rodzajów książek

, ,

Korzystam z tego, że mój mózg nie jest już opuchniętą galaretką, na którą napiera cały świat. Wciąż jest mi przykro, że jestem chora, bo nie mogę partycypować w tej budzącej się przed oczami wszystkich wiośnie. Te wszystkie liście, pąki, kwiaty gotowe do skoku przyprawiają mnie o dreszcz, trochę podniecają nawet. Czekałam na to przez całą…

czytaj

Wieje nudą

, , , ,

Mam w sobie wrażliwy radar. Psują mi zabawę stereotypy, które są tak przemyślnie wplecione w tkankę naszego codziennego życia, że naprawdę łatwo uwierzyć, że tak właśnie JEST. Wyobraźcie sobie, że czytacie książkę, w której są same bohaterki. Film, gdzie występują tylko kobiety. Wiadomości w popularnej telewizji, gdzie wypowiadają się tylko polityczki, które poważnym i głębokim…

czytaj

Nic nie muszę

, , , , , , ,

Nic nie muszę pisać. Jeśli nie mam ochoty. Przez ostatnie dni nawet nie odpalałam maczka, bo nie było po co. To jest właśnie znakomity smak wolności i to jest rzecz, której czasem nie potrafię wytłumaczyć osobie, która pyta się mnie o to dlaczego piszę bloga. Piszę i się nie wstydzę, że piszę. Lubię pisać i…

czytaj